poniedziałek, 4 listopada 2013

Józefa Misiura z d. Sierant - zagadka rozwiązana

Nie mogłem znaleźć daty śmierci żony mojego pradziadka Andrzeja Misiury - Józefy Misiury z d. Sierant. Wiedziałem, że umarła pomiędzy rokiem 1955 a 1965 w Kurozwękach w tamtejszym Domu Pomocy Społecznej. 

Pierwsze kroki skierowałem właśnie do DPS Kurozwęki, a tam nic nie ma na temat prababci Józefy.

Kolejnym miejscem, gdzie liczyłem na to, że odnajdę ślad po prababci był Urząd Stanu Cywilnego przy Urzędzie Miasta i Gminy w Staszowie. Niestety tam też niczego nie mieli.

Udałem się, więc na cmentarz w Kurozwękach by poszukać grobu prababci. Nie udało się.

Ostatnią deską ratunku była parafia w Kurozwękach. Tam też napisałem list. I właśnie dzisiaj otrzymałem odpowiedź.

Józefa Misiura z d. Sierant urodzona 19 stycznia 1893 roku w Bogorii (tutaj pewna nieścisłość z metryką urodzenia, która podaje miejsce urodzenia Zimnowodę), córka Łukasza Sieranta i Marianny Sierant z d. Staniszewska. Zmarła 18 stycznia 1962 roku w Kurozwękach. Przyczyna śmierci: uwiąd starczy. Pogrzeb odbył się w dniu 20 stycznia 1962 roku. Pochowana została w Kurozwękach przez ks. Antoniego Zmysłowskiego, który również udzielał Sakramentów.

Do wszystkich postępowych, którzy krytykują Kościół, że to ponoć ciemnogród i zabobony pozostawiam do zastanowienia się, jak to jest, że postępowa administracja świecka (zarówno DPS jak i UMiG) miała braki - żadnych informacji o zgonie prababci, natomiast zabobonna administracja kościelna wszystko miała zarejestrowane...?

niedziela, 27 października 2013

Podsumowanie - październik 2013

Ostatnio niewiele piszę. Mało czasu mam na poszukiwania, jednak całkowicie tematu nie zaniedbuję.

Podsumowując październik - podczas wizyty w rodzinnych stronach na początku miesiąca, udałem się do Kurozwęk w poszukiwaniu grobu prababci - Józefy Misiury. Mieszkańcy DPS Kurozwęki grzebani są na cmentarzu w zbiorowych grobach, a każdy taki grób jest opisany, kto w nim leży. Niestety taka praktyka była stosowana dopiero pod koniec lat 70., a prababcia prawdopodobnie zmarła ok. 1965 roku.

Chciałem wybrać się do pobliskiego kościoła by spróbować zdobyć jakieś informacje. Widząc, że kościół przystrojony jest do ślubu nie chciałem zawracać księdzu głowy. Po powrocie na Dolny Śląsk napisałem list do Księdza Proboszcza z Kurozwęk w sprawie Józefy Misiury. Póki co nie ma żadnej odpowiedzi.

wtorek, 15 października 2013

Stanisława Misiura

W dniu 2 października 2013 roku w Słupii (powiat buski, gmina Pacanów) zmarła Stanisława Misiura - moja babcia, mama mojego taty, żona Józefa Misiury. Urodzona 10 września 1917 roku w Wiśniowej. Córka Szymona Dziedzica i Rozalii z domu Skuza.

Wieczny odpoczynek...

Więcej informacji na temat babci już wkrótce.

piątek, 30 sierpnia 2013

Józefa Misiura - w poszukiwaniu prababci i Michał Misiura (3)

Kolejne informacje do mnie napłynęły. We wcześniejszym wpisie wpisałem, że widełki czasowe zaciskają się coraz bardziej i na dzień wpisu ograniczały je lata od 1955 do 1970. Przypomnę co oznaczały skrajne daty:

  • 26 marca 1955 roku - Michał Misiura opuszcza Dom Pomocy Społecznej w Kurozwękach - adnotacja "wyjechał do matki",
  • 29 września 1970 roku - Michał Misiurski przybywa do Domu Pomocy Społecznej w Rudzie Pilczyckiej.
Jak wczoraj pisałem, do DPS Ruda Pilczycka - Michał Misiorski (kolejne przekręcenie nazwiska) trafił z DPS-u w Zborowie. Tam natomiast trafił 15 czerwca 1970 roku. Z informacji uzyskanych z DPS Zborów wiem, że przyczyną zmiany miejsca zamieszkania były zmiany w DPS Zborów. DPS miał przyjmować wyłącznie kobiety. DPS Ruda Pilczycka miał przyjmować wyłącznie mężczyzn - stąd pewnie ten kierunek.

W DPS Zborów udało mi się uzyskać jeszcze jedną informację - miejsce zamieszkania przed przyjęciem do DPS Zborów. Tym miejscem była miejscowość Łagiewniki (gm. Chmielnik). Przypomniałem sobie, że jak pokonuję trasę Połaniec - Wrocław to przed Chmielnikiem jest kierunkowskaz na DPS Łagiewniki. I również tam zadzwoniłem. Okazuje się, że Michał także tam mieszkał. Został przyjęty w dniu 1 października 1965 roku, a wypisany został w dniu 10 czerwca 1970 roku. I również tu udało mi się uzyskać informację, że przed Łagiewnikami Michał zamieszkiwał w Kielcach.

Podsumowując, wiem od taty, że Michał wyszedł z DPS Kurozwęki po śmierci swojej matki - Józefy, z którą w tym domu przebywał. Jednak jest ślad jedynie o pobycie samego Michała w Kurozwękach w roku 1955. Przy dacie wyjściowej jest adnotacja, że wychodzi do matki, co świadczy, że w 1955 roku Józefa jeszcze żyła. Musiał być więc między rokiem 1955 a 1965 jeszcze jeden pobyt Michała w Kurozwękach. Póki co, pozostaje mi zwrócić się do wszystkich DPS-ów w Kielcach z prośbą o informację o pobycie Michała.

Co mnie najbardziej ciekawi, w Urzędzie Stanu Cywilnego w Staszowie nie ma nic na temat Józefy Misiury. Nie ma też o niej nic w DPS Kurozwęki. Pani w USC Staszów powiedziała mi, że być może mogło być tak, że Józefa mieszkała bardzo krótko w DPS Kurozwęki i nie została jeszcze tam zameldowana. Może i tak, tylko dlaczego nie ma jej w aktach stanu cywilnego?

czwartek, 29 sierpnia 2013

Józefa Misiura - w poszukiwaniu prababci i Michał Misiura (2)

Dzisiaj udało mi się uzyskać kilka nowych informacji, które powoli przybliżają mnie do uzyskania informacji o mojej prababci Józefie Misiurze zd. Sierant.

Jak już wcześniej pisałem, prababcia zmarła prawdopodobnie w latach 60. XX wieku. Z informacji od taty wiem, że zmarła w Domu Pomocy Społecznej w Kurozwękach. W tym samym czasie w DPS Kurozwęki przebywał jej syn - Michał Misiura (brat mojego dziadka Józefa). Po jej śmierci wyszedł z DPS Kurozwęki. Pierwsze wyjście było w roku 1955 z adnotacją, że wychodzi do matki. Świadczy to, że w DPS-ie przebywał tylko Michał.

Od taty wiem, że Michał zmarł w DPS w Rudzie Pilczyckiej (powiat konecki). W zeszłym tygodniu zadzwoniłem tam i napisałem e-mail z prośbą o udzielenie informacji. Dzisiaj zadzwoniłem i uzyskałem takie oto informacje: Michał Misiurski (znowu zmiana nazwiska) przybył do DPS Ruda Pilczycka w dniu 29 września 1970 roku, gdzie przebywał do śmierci tj. do dnia 11 października 1981 roku. Został pochowany na cmentarzu w Pilczycy. Ważną datą jest tutaj przybycie do DPS-u w Rudzie Pilczyckiej - dlatego, że zawęża mi to widełki czasowe poszukiwań daty śmierci - Józefy Misiury. Wiadomo, że umarła między rokiem 1955 a 1970.

Istotną informacją, którą również uzyskałem jest to, że Michał Misiurski trafił do DPS Ruda Pilczycka z DPS Zborów (powiat buski). Dlatego kolejne kroki skierowałem właśnie tam. Jeśli uzyskam informacje o dacie przybycia do DPS-u to widełki czasowe jeszcze bardziej się zawężą. Sprawa byłaby wcześniej wyjaśniona dzięki informacjom z USC Staszów, ale jak na razie milczą.

PS. Udało mi się odnaleźć ślad siostry mojego dziadka Józefa - Heleny. Wiedziałem o niej tylko tyle, że była taka kobieta, wyjechała do Szczecina i już nie żyje. Wszedłem więc na stronę Urzędu Stanu Cywilnego w Szczecinie by znaleźć jakiś numer kontaktowy. W wyszukiwarce istniejących grobów w Szczecinie znalazłem grób Heleny Misiury. Oczywiście nie wiedziałem, czy to ona czy to zbieżność nazwisk. Zadzwoniłem, więc, a tam mi potwierdzili, że to ona. Miałem datę śmierci, więc i udało mi się uzyskać datę urodzenia. Helena Misiura urodziła się 1 marca 1923 roku w Bogorii. Zmarła 31 marca 1988 roku w Szczecinie. Wiadomo, że miała jakieś dzieci jednak ile, jakiej płci i w jakim wieku, nie wiem nic.

Przekręcanie nazwisk w dokumentach

Odkąd zacząłem poszukiwania swoich przodków w wielu dokumentach bardzo często zdarzało się, że zamiast nazwiska Misiura, pojawiały się przeróżne jego przeróbki. Pomimo tego, że wszyscy byliśmy rodziną pojawiały się nazwiska: Misiura, Misióra, Misiurski i Misiórski, a nawet Miziura. Bywało również tak, że ktoś urodził się jako Misiura, a zmarł jako Misiórski i nie było to związane z urzędową zmianą nazwiska.

Skąd więc takie rozbieżności? Trzeba sobie przypomnieć, że obracamy się wśród niepiśmiennego chłopstwa. Osobie nieumiejącej czytać i pisać ciężko jest zweryfikować czy dobrze zostało jego nazwisko wpisane w dokumentach. Można to porównać do sytuacji, w której ludzie robią sobie tatuaż z chińskim napisem - miał być groźny napis lub jakaś mądra sentencja Konfucjusza, a okazuje się, że ktoś wytatuował sobie napis "kurczak w sosie słodko-kwaśnym" lub "kaczka na ostro". Tak to jest jak się nie umie czytać i tak samo było w XIX w. i na początku XX w.

Przekręcanie nazwisk mogło też wynikać ze słabej znajomości języka rosyjskiego. Pod zaborem rosyjskim księża prowadzili księgi metrykalne w języku rosyjskim. W księgach na marginesie ksiądz podaje numer metryki, miejscowość urodzenia/śmierci oraz imię i nazwisko w języku polskim i rosyjskim. Znalazłem metrykę, w której w języku rosyjskim widniało nazwisko Мисюра, a już w języku polskim Miziura, co świadczyłoby o słabej znajomości cyrylicy lub po prostu błąd.

Kiedy opowiadam znajomym o wynikach moich poszukiwań i o różnych nazwiskach, zadają mi pytanie "A może Ty powinieneś się nazywać Misiórski?". Nie, moje nazwisko jest prawidłowe. Z metryki Andrzeja Misiury - pradziadka, wiem, że jego ojciec Ludwik też był Misiura. 

Wracając do przekręcania nazwisk trochę z przymrużeniem oka można obejrzeć film Konopielka z 1981 roku. Film w reżyserii Witolda Leszczyńskiego (jednocześnie scenarzysta) nakręcony został na podstawie powieści Edwarda Redlińskiego z 1973 roku o tym samym tytule. W załączonym poniżej fragmencie filmu od 7:08 jest scena dotycząca podawania nazwiska. 


Jak widać chłopi nie przywiązywali zbytniej wagi do swojego nazwiska. Stąd też nie dopilnowali jak zostali wpisani w urzędzie czy w parafii, a że człowiek się myli tak i mylili się urzędnicy i księża.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Józefa Misiura - zagadka częściowo rozwiązana

Dzisiaj uzyskałem informację z Urzędu Stanu Cywilnego w Urzędzie Gminy w Bogorii na temat Józefy Misiury, która pochowana została na cmentarzu w Kiełczynie. 

Dzięki uprzejmości pani z Urzędu wiem, że Józefa Misiura urodziła się dnia 26 listopada 1893 roku w Szczeglicach. Jej nazwisko panieńskie to Madej (Józefa Madej była rówieśniczką Józefy Sierant - żony Andrzeja Misiury - stąd pojawiły się wątpliwości, która z nich spoczywa w tym grobie). Rodzicami Józefy Madej są Jan i Wiktoria Madej z domu Łazarczyk. Nic więcej nie wiem o Józefie Madej, gdyż parafia pw. Św. Jerzego w Szczeglicach nie ma akt metrykalnych w wersji elektronicznej dostępnych w sieci. Jednak te informacje są wystarczające by obalić tezę, że w grobie spoczywała Józefa Misiura zd. Sierant. Więcej informacji na temat Józefy Misiury zd. Madej na dzień dzisiejszy nie potrzebuję.

Okazuje się, że tata i wujek mieli rację co do śmierci Józefy Misiury zd. Sierant, podając lata 60. XX w. Dzięki temu zawężony został okres poszukiwań. Z pewnością ułatwi to poszukiwania i liczę na to, że znaleziona będzie dokładna data i może grób prababci Józefy. Niestety jak na razie DPS Kurozwęki i USC Staszów milczą...